























Zaoszczędź do 57% na zniżkach grupowych i otrzymaj dedykowaną obsługę klienta.
Hamilton to musical, który przedstawia historię Alexandra Hamiltona, imigranta z Indii Zachodnich, który został Ojcem Założycielem Stanów Zjednoczonych. Stworzony przez Lin-Manuela Mirandę, który napisał muzykę, teksty piosenek i książkę, spektakl jest inspirowany uznaną biografią Rona Chernowa. Od czasu premiery na Broadwayu w 2015 roku, Hamilton odmienił współczesny teatr muzyczny dzięki zróżnicowanej obsadzie, pomysłowemu wykorzystaniu hip-hopu i R&B oraz ostrej jak brzytwa opowieści.
Londyńska produkcja została otwarta w Victoria Palace Theatre i spotkała się z ogromnym uznaniem krytyków, zdobywając 7 nagród Oliviera, w tym dla najlepszego nowego musicalu. Dojazd w reżyserii Thomasa Kaila z choreografią Andy'ego Blankenbuehlera, scenografią Davida Korinsa i kostiumografią Paula Tazewella. Z dziedzictwem obejmującym scenę, ekran i dyskurs kulturowy, Hamilton musical w Londynie pozostaje jednym z najpotężniejszych doświadczeń teatralnych na West Endzie.
Rozgrywająca się na tle amerykańskiej ery rewolucji, Hamilton śledzi błyskawiczny rozwój Alexandra Hamiltona, ambitnego imigranta, który staje się zaufanym pomocnikiem Jerzego Waszyngtona, kształtuje system finansowy kraju i pozostawia po sobie trwałą spuściznę polityczną. Wraz z innymi rewolucjonistami, takimi jak Lafayette i Burr, Hamilton radzi sobie z miłością, wojną i władzą, gdy nowy kraj nabiera kształtu. W miarę jak zmieniają się sojusze i pogłębia się rywalizacja, jego historia zmierza w kierunku konfrontacji definiującej dziedzictwo. Zobacz tę trzymającą w napięciu opowieść na żywo dzięki Hamilton w londyńskim Victoria Palace Theatre.
The Victoria Palace Theatre, znajdujący się w samym sercu londyńskiego West Endu, jest wpisanym na listę Grade II edwardiańskim teatrem. Pierwotnie otwarty w 1911 roku i zaprojektowany przez architekta Franka Matchama, słynie z eleganckiej fasady i luksusowego wnętrza. Po gruntownym remoncie o wartości 50 milionów funtów w 2016 roku, teatr został zmodernizowany z ulepszonymi widokami, zaktualizowanymi udogodnieniami i ulepszoną akustyką, dzięki czemu jest idealnym miejscem dla hitowych produkcji, takich jak Hamilton. Przez lata był on Opiekunem takich hitów jak Billy Elliot the Musicale i Annie.
Układ siedzeń Victoria Palace Theatre pomoże Ci znaleźć najlepsze miejsca w teatrze.
Udogodnienia dostępne: toalety, szatnia, bar, stoiska z pamiątkami.
Ułatwienia dostępu: toalety przystosowane dla osób niepełnosprawnych, miejsca dla osób towarzyszących, wejścia przystosowane dla wózków inwalidzkich, miejsca siedzące przystosowane dla osób niepełnosprawnych, brak schodów, system audio na podczerwień, psy przewodniki są mile widziane.
Hamilton był niesamowity!!! Bilety dotarły dzień wcześniej i nie miałam żadnych problemów z wejściem na salę. Gorąco polecam. Zainwestowałabym jednak w bilety na środkowe miejsca – z miejsca, które miałam, musiałam się pochylać i wyciągać aparat ponad barierkę, a większość sceny była zasłonięta (nie tylko po prawej stronie), jeśli nie pochylało się przez cały czas. Były to miejsca w loży na balkonie.
Spektakl bardzo mi się podobał. Hamilton był świetny, miał piękny głos i dobrze, z wielką emocją wykonał swój monolog w utworze „Who lives who dies Who tells your Story”. A to wszystko mimo że tylko zastąpił kogoś i właściwie jest członkiem zespołu. Eliza była dobra, nie mam o niej nic więcej do powiedzenia. Angelica była bardzo dobra, utwór „Satisfied” zaśpiewała znakomicie. Jej gra wyrażająca tęsknotę była imponująca. Bardzo polubiłem Peggy/Marię. Jako Peggy była naprawdę wiarygodna w roli „trzeciego koła u wozu”, a jej naiwność była wręcz namacalna. Jako Maria pięknie śpiewała. Burr w ogóle mi się nie podobał. Nie oczekuję występu na miarę Leslie Odom Jr., to byłoby zbyt wiele. Jednak aktor wymamrotał każde zdanie, co przypominało mumblerap. Było to szczególnie irytujące w utworach „Dear Theodosia”, „Wait for it” i „The Room where IT Happens”. Wydawało mi się, że cierpi na syndrom głównego bohatera i miałem wrażenie, że desperacko próbuje zagrać własną interpretację roli, aby się w ten sposób wyróżnić. Udało mu się to, ale nie było to dobre. Lafayette/Jefferson był fantastyczny. Miał urok, klimat, a jego występ był dowcipny. Nie sądziłem, że jakakolwiek interpretacja Lafayette'a/Jeffersona dorówna Daveedowi Diggsowi. Chemia z Madison była bardzo dobra, podobnie jak w akcie 1 z Mulliganem i Laurensem. Mulligan/Madison również wypadli świetnie; jego nieco komiczna interpretacja nie była przesadzona i wypadła bardzo dobrze, a jego energia i mocny głos również mi się podobały. Laurens/Philipp jako Laurens – dobry, jako Philipp – fantastyczny. Uwierzyliśmy mu w rolę dziecka, nie sprawiając, że wyglądał na głupkowatego. Jako Laurens nie miał żadnych wad, ale też nie wyróżniał się. Król Jerzy był dla mnie zbyt głupkowaty, jakby grał dla uczniów szkoły podstawowej. Jasne, powinien sprawiać wrażenie nieco dziecinnego, naiwnego, ale dla mnie to było za dużo – wraz z Burrem był słabym punktem musicalu, chociaż przynajmniej częściowo był zabawny. Ogólnie zmieniono też dwa wersy w „Take a Break” – zamiast „John Adams doesn't have a Real Job anyway” jest „Vice President doesn't have a real Job anyway”, a w „Your obedient Servant” zamiast „Weehawken dawn Guns Drawn” jest „New Jersey Dawn Guns Drawn”. To mnie zdezorientowało. Teatr jest niezwykle reprezentacyjny.
Bardzo dobrze, mimo że oglądam „Hamiltona” już po raz drugi. Śpiew był świetny, emocje sięgały zenitu i poruszały do głębi – spektakl bardzo mi się podobał. Na początku miałem trochę kłopotów ze zrozumieniem niektórych akcentów, ale nie umniejszyło to przyjemności z ponownego obejrzenia tego przedstawienia!
Wspaniała podróż przez historię Ameryki przedstawiona w formie współczesnej sztuki amerykańskiej. Choć na początku trudno było nadążyć za akcją, spektakl z czasem stał się bardziej spójny i wnikliwy. Aktorzy wykazali się ogromnym talentem, a urocze, lekko humorystyczne przerywniki z udziałem króla Jerzego stanowiły idealne dopełnienie całości. Genialne!
Atmosfera w starym teatrze była bardzo przyjemna, a obsługa bardzo miła. Cała obsada musicalu „Hamilton” była po prostu fenomenalna! Pełen energii spektakl z cudownymi śpiewakami i tancerzami, którzy przez prawie trzy godziny zapewnili nam wspaniałą rozrywkę.